Profil bikerki.
Archiwum bloga
- 2011, Maj1 - 0
- 2011, Kwiecień4 - 0
- 2011, Luty1 - 0
- 2010, Grudzień1 - 0
- 2010, Listopad2 - 0
- 2010, Październik2 - 0
- 2010, Wrzesień4 - 0
- 2010, Sierpień9 - 13
- 2010, Lipiec9 - 5
- 2010, Czerwiec20 - 4
- 2010, Maj17 - 23
- 2010, Kwiecień10 - 12
- 2010, Marzec19 - 45
- 2010, Luty16 - 33
- 2010, Styczeń16 - 50
- 2009, Grudzień18 - 38
- 2009, Listopad14 - 39
- 2009, Październik10 - 24
- 2009, Wrzesień18 - 22
- 2009, Sierpień29 - 31
- 2009, Lipiec25 - 27
- 2009, Czerwiec19 - 26
- 2009, Maj3 - 10
Dane wyjazdu:
67.80 km
20.00 km teren
03:44 h
18.16 km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower:gary
BO prolog
Sobota, 27 marca 2010 · dodano: 28.03.2010 | Komentarze 6
Ruszyliśmy spod mojego domu w składzie Tomek, Stopa i ja. Zahaczyliśmy o tesco, bo nie miałam pieniędzy na wpisowe... no i olśniło mnie, że przydałby się drugi komplet baterii ;D spod obi zgarnęliśmy jeszcze dwóch chętnych na nocne harce po lesie wiączyńskim... z tego, co wiem - nie żałowali. my zresztą też nie :))) trasa świetna, dopracowana i przynosząca dużo frajdy - wielki ukłon dla braci P&P. ale po kolei - jak tylko dostaliśmy mapy, opracowaliśmy wstępny plan trasy (właściwie to Tomek opracował wstępny plan, ponieważ to on był Wielkim Nawigatorem i prowadził nas bezbłędnie przez ciemności ;)) ale już na początku plan wziął w łeb, bo złapałam gumę. i to wyjątkowo perfidną, bo nie mogliśmy zlokalizować dziury w dętce, a zapasowej nie mieliśmy. na szczęście zagapiłam się na kałużę i spłynęło na mnie kolejne olśnienie - po włożeniu dętki do kałuży zlokalizowałam dziurę w kilka sekund :D potem jeszcze hamulce sprawiały problemy, ale dużo mniejsze i wreszcie mogliśmy ruszyć w drogę... chociaż 40 minut straty na samym początku nie podziałało zbyt dobrze na nasze morale. za to zupełnie na odwrót podziałał na nas dzik... a właściwie stado dzików. a potem stado dzikich psów. zauważyłam, że prędkość średnia wzrasta proporcjonalnie do ilości takich sytuacji... jakkolwiek łatwiej wtedy o zboczenie z trasy ;D po drodze jeszcze zaliczyłam glebę w bardzo ładnym stylu (taką z obrotem), ale po kilku km przebił mnie Stopa, który wylądował na trawce w chwilę po rzuceniu hasła: "szybciej, szybciej - bo teren jest tu wreszcie dobry" ;Drezultaty: zaliczonych 8 PK, co dało 16 punktów
a podczas ogniska: 10 opróżnionych kubków (dobrej;P) herbaty, zjedzonych 5 kiełbasek, 6 pieczonych chlebków i 1 ziemniak, ale za to ze skórką ;D
a dzisiaj boli mnie dosłownie wszystko... niby jeździłam cały czas, ale jednak szosa to pikuś w porównaniu z błotkami w wiączyńskim lesie :)

nasza prologowa ekipa (fot. mavik)© triss

"nie, nie jestem zbyt zdjęciowa dziś... no dobra - skoro mavik prosi" ;D© triss

ciii... nasz Wielki Navigator śpi ;D© triss
![do szopy, hej bajkerzy ;]](http://images.photo.bikestats.eu/zdjecie,600,90853,do-szopy-hej-bajkerzy.jpg)
do szopy, hej bajkerzy ;]© triss
wszystkie powyższe zdjęcia są autorstwa mavika (jakżeby inaczej;))
Kategoria: czysta przyjemność :]
Komentarze
tatanka | Poniedziałek, 29.03.2010 23:44:10 | linkuj
Stopa, z całym szacunkiem:) To co Triss napisała, jest jakieś takie śmieszniejsze...może nie jest dosłowne, skoro tak mówisz...ale śmieszniejsze...Wnosi też odpowiednią dynamikę do wypowiedzi ("szybciej, szybciej" jest bardziej dynamiczne od "możemy przyspieszyć":D)
Wobec powyższego wnoszę o pozostawienie wpisu jak jest!
Rozumiem, że Autor ma prawo domagać się, by go cytować dokładnie, ale mógłby dopuścić twórczą ingerencję...
....Nie zwracajcie na mnie uwagi...po prostu bredzę...i pozdrawiam:)
Wobec powyższego wnoszę o pozostawienie wpisu jak jest!
Rozumiem, że Autor ma prawo domagać się, by go cytować dokładnie, ale mógłby dopuścić twórczą ingerencję...
....Nie zwracajcie na mnie uwagi...po prostu bredzę...i pozdrawiam:)
Maciej24floyd | Poniedziałek, 29.03.2010 08:30:33 | linkuj
Co to była za impreza i dlaczego ja nic o tym nie wiedziałem?:) buuuuu
kosma100 | Niedziela, 28.03.2010 19:11:23 | linkuj
No to widziałyśmy się...
Szkoda tylko, że nie poznałyśmy się.
Pozdrawiam i gratuluję wyniku.
Szkoda tylko, że nie poznałyśmy się.
Pozdrawiam i gratuluję wyniku.
Komentuj



